*Xander*
"Dobrać się w pary."
Głos Vallina przeciął pole niczym trzask bata. Jego ton nie zachęcał do dyskusji, co było prawdopodobnie powodem, dla którego nikt nie ośmielił się oponować - no, może poza Moną, która mruknęła coś pod nosem na temat jego wyczucia czasu i udawała, że rozciąga się dłużej, niż to konieczne.
Poranne światło było ostre, przecinało mgłę, która wciąż unosiła się przy ziemi.






