*Rory*
Wszystko we mnie zamarło. Nie dramatycznie. To było ciche zatrzymanie, takie, które oznacza, że silnik już płonie.
– Zdefiniuj słowo „zniknęła” – powiedział Xander, a groźba spłaszczyła sylaby.
– Nie wróciła do naszego pokoju zeszłej nocy – powiedziała szybko Dharra. – Myślałam, że padła w bibliotece albo zabalowała z jedną ze swoich zabawek. Ale jej tam nie było, w przeciwnym razie przyszł






