*Rory*
„Gap się tak dalej, a uznam, że podoba ci się ten widok” – rzuciłam głosem na tyle ostrym, by przeciąć łańcuch szarpiący moje nadgarstki.
Głowa Isaaca drgnęła, a przez jego twarz przemknęło poczucie winy, zanim odwrócił wzrok. Odkąd opuściliśmy miejsce walki, zerkał na mnie co drugi krok; jego niebieskie oczy uciekały na boki, jakby nie mógł się powstrzymać.
Leśne powietrze chłodziło moją s






