– To moje dawne koleżanki z klasy z Akademii Cresthaven – powiedziała cicho Elara, a jej spojrzenie było spokojne, lecz nieobecne. – Chciały mnie zaprosić na jutrzejszy zjazd absolwentów, ale jutro są twoje urodziny... więc odmówiłam.
Ramiona Carmen natychmiast opadły, a napięcie uleciało z jej klatki piersiowej.
Była gotowa rozerwać kogoś na strzępy, gdyby Elara była zastraszana.
Dopóki była w po






