AARON
Stałem tam przez dłuższą chwilę po tym, jak zasnęła, a moja dłoń wciąż obejmowała jej dłoń, choć jej palce stały się wiotkie. Środek uspokajający ukradł z jej ciała wolę walki — ale nie z jej twarzy. Nawet we śnie wyglądała jak kobieta przygotowująca się na uderzenie, jakby w każdej chwili mogła się obudzić i pobiec boso prosto do piekła, gdyby to oznaczało odzyskanie Iris.
Boże, jak ona






