VENUS
– Wprowadzasz się dzisiaj. Nie będzie żadnego ogłoszenia o zaręczynach, po prostu weźmiemy ślub za dwa tygodnie.
To była pierwsza rzecz, którą powiedział, kiedy wyszłam, ubrana w jego za duży T-shirt i spodenki, które musiałam kilkakrotnie zawinąć, żeby nie spadły mi z bioder.
Dzisiaj?
Nie żebym narzekała. Znaczy, kto narzekałby na mieszkanie tutaj? Prawdę mówiąc, i tak nie miałam zbyt w






