AARON
– Stary, musisz być dla niej milszy, jeśli chcesz, żeby to było wiarygodne – zganił mnie Connor, trzymając nogi oparte na moim biurku. Był jedyną osobą, której uchodziło to na sucho.
– Słuchaj, staram się, okej? Ale nie przestajesz kogoś nie znosić po wielu miesiącach tak z dnia na dzień. Po prostu załatw jej spotkanie ze stylistą.
– Zrobione – powiedział, pochylając się do przodu. – Wiesz,






