AARON
Kosztowało mnie wiele wysiłku, by na nią nie patrzeć.
W moich ubraniach.
Nagie nogi. Włosy spięte w luźny kok. Rękawy pochłaniające jej dłonie. Spodenki opadające nisko na biodra.
Wyglądała...
Niewinnie. Delikatnie. Zbyt cholernie dobrze.
I miałem z nią zamieszkać?
Na lata?
To będzie powolna, wymyślna tortura.
Kiedy dotarliśmy na jej osiedle, zaprosiła mnie do środka. Wciąż rozmawia






