VENUS
W chwili, gdy drzwi zatrzasnęły się za Geraldem, cisza uderzyła mnie jak fizyczny cios.
Przez jeden długi oddech po prostu tam siedziałam. Wpatrując się w metalowe drzwi. Słuchając cichnącego echa jego łańcuchów, cichnącego echa jego śmiechu, cichnącego ducha jego ostatnich słów:
Nigdy jej nie znajdziesz.
Żołądek skręcił mi się w supeł. Obraz przed oczami się zamazał. Zacisnęłam dłonie






