Stali wyprostowani, emanując opanowaną, władczą aurą potężnych likanów. Ich mięśnie falowały pod skórą, stworzone do siły i budzenia grozy.
Kaelie skinęła głową w stronę Rocco. "Powiedział, że lubi brutalne zabawy z mężczyznami. Skoro wiecie, jak się bawić, chłopcy, jest cały wasz. Tylko go nie zabijajcie – zostawcie go przy życiu."
"Zrozumiano, panno Ashcroft."
"Nie, proszę, panno Ashcroft! Mylił






