Kaelie wróciła do osobnej salki i usiadła z powrotem na swoim miejscu.
– Kae, czemu tak długo? – Elara już prawie poszła jej szukać.
– To nic.
Kaelie nie chciała mówić nic więcej.
Rowan odezwał się z wyraźną irytacją: – Elara, czy to naprawdę było konieczne? Kaelie poszła tylko do łazienki, a ty już tak się zachowujesz.
– A co tobie do tego? – Elara przewróciła oczami na Rowana. Rozmawiała z Kaeli






