W drodze powrotnej Kaelie nie odezwała się ani słowem. Killian po prostu skupił się na prowadzeniu, a między nimi nie wywiązała się żadna rozmowa.
Dopiero gdy wrócili do Wisteria Heights, Killian nie odjechał od razu.
— Coś nie tak? — odezwała się w końcu Kaelie.
— Mogę wejść na szklankę wody? — Killian wiedział, że to kiepska wymówka, ale już go to nie obchodziło.
Nie przyjęła jeszcze jego uczuć.






