AELIANA
„Kocham cię… Animo…” Jego głos przeszył moje serce.
Smutek, żal i poczucie winy w jego oczach, zanim je zamknął.
Nie… To nie było pożegnanie!
Ból przeszył mnie na wskroś; nigdy wcześniej nie czułam takiego cierpienia. To było gorsze niż widok Voktora i Karys razem podczas ceremonii parowania. Moje kolana niemal ugięły się pod ciężarem agonii, a wzrok miałam utkwiony w Voktorze, gdy ten






