Punkt widzenia: Aeliana
Słowa ojca wciąż brzmiały mi w uszach, wibrując ciężką władczością godną Alfy, która nie pozostawiała miejsca na dyskusję. On, Kaelen i Silas zniknęli już w ścianie lasu; ich zapachy słabły, gdy pędzili w stronę południowej granicy obwodu. Stałam tam przez uderzenie serca, zaciskając dłonie w pięści i czując znajome pieczenie frustracji. Nie byłam już dzieckiem. Miałam dwad






