Punkt widzenia: Aeliana
– Tato, w szpitalu doszło do zakłócenia…
Mentalna więź w mojej głowie napięła się gwałtownie, wibrując nagłym, ostrym przypływem paniki ze strony mojego ojca. Światła właśnie zgasły, pogrążając korytarz w gęstym, duszącym mroku, który pachniał ozonem i wysterylizowanymi powierzchniami. Ale pod tym wszystkim narastało coś znacznie mroczniejszego. Fetor tak potworny, że aż pa






