POV: KAELEN
— Kaelen! Czekaj! Cholera, Kaelen, zwolnij!
Nie zatrzymałem się. Nawet nie zwolniłem. Trzymałem szczękę zaciśniętą tak mocno, że myślałem, iż moje zęby naprawdę pękną pod tym naciskiem. Musiałem dostać się do swojego gabinetu. Musiałem zamknąć drzwi i znaleźć sposób, by czerwona mgła przestała przesłaniać mi wzrok.
Zamknąłem oczy na ułamek sekundy, a obraz tego, czego się właśnie dowie






