AELIANA
Plac treningowy huczał już od odgłosów ciężkich oddechów, rytmicznego uderzania butów o ubita ziemię i metalicznego szczęku broni treningowej. Jednak w chwili, gdy Viktor wkroczył na pole, wszystko uległo zmianie. On nie po prostu szedł; on zawłaszczał przestrzeń, a jego obecność była niczym duszący, mroczny ciężar napierający na klatki piersiowe wszystkich obecnych. Wyglądał jak ucieleśni






