PERSPEKTYWA: AELIANA
Powietrze w pokoju zdawało się być zastąpione ołowiem. To nie była tylko kwestia popołudniowego słońca wpadającego przez okna; to był czysty, miażdżący ciężar obecności mojego ojca. Evaric stał w drzwiach, jego potężna sylwetka przesłaniała światło, a cień kładł się na podłodze niczym drapieżnik zagarniający terytorium. Jego oczy, zazwyczaj w ciepłym bursztynowym kolorze, były






