AELIANA
Zamarłam, a Voktor, jak poczułam, zesztywniał. Odskoczyłam od niego, jakby jego dotyk parzył.
— Szmata — dobiegł mnie cichy głos Karys.
„Szmata” – Voktor nazwał mnie tak samo. Gdybym tylko wiedziała… Przeszywający ból ścisnął moją klatkę piersiową, dusząc mnie. Czułam się, jakby ktoś wpychał mnie pod wodę. Nie mogłam oddychać.
Odwróciłam się i rzuciłam do drzwi. Smuga światła była jedyną r






