VOKTOR
Nie pamiętam tego. Pamiętam tylko Torstena wrzeszczącego na mnie, żebym się opanował. Oprzytomniałem tylko po to, by zdać sobie sprawę, że cały korytarz jest kurewsko zniszczony. Krew była wszędzie, a Rykard-V wyglądał jak krwawa miazga. Nie będę kłamał, czułem się cholernie winny, widząc go w takim stanie, ale ten gnojek nie przestawał mnie prowokować. Właśnie dlatego wolę być sam. Nikogo






