Nikolai:
– Nie dostałeś tego, czego chciałeś, prawda? – zapytałem, unosząc brew, gdy mój brat wszedł do domu wyraźnie zirytowany. Siedziałem na kanapie przed kominkiem, czekając na wieści o tym, co znowu zmalował. Bałagan, który jak zwykle będę musiał po cichu sprzątać.
– Ta kobieta jest uparta, ale w końcu zmięknie. Wie, że mam swoje powody, a przy brudnych gierkach Dominica ostatnią rzeczą, jaki






