Biblioteka była moim azylem. Znajdowałam ukojenie wśród rzędów książek, których milcząca obecność stanowiła pocieszające tło dla chaosu mojego życia. Byłam pogrążona w pracy nad powieścią, palce śmigały po klawiaturze, gdy nagle na stół padł cień. Spojrzałam w górę, zaskoczona.
Stał tam Caleb, z wahaniem na twarzy, jakby nie był pewien swojego miejsca w moim świecie. Kiedy widziałam go ostatnim ra






