PUNKT WIDZENIA VARKONA
Byłem w swoim gabinecie, analizując szczegóły planu, który właśnie wprowadzałem w życie, gdy drzwi otworzyły się z hukiem i do środka wpadła Isylra, a tuż za nią Eldrin.
– Ech, nie znoszę jej! Któregoś dnia po prostu wydłubię jej oczy i pogrzebię je żywcem! – wrzasnęła.
Spojrzałem na Eldrina, szukając wyjaśnienia, ale on tylko wzruszył ramionami i opadł na krzesło.
– Myśli,






