— Nie, ona nie jest twoją siostrą. Żartujesz sobie, prawda? Powiedz mi, proszę, że tylko żartujesz — powiedziała Morwenna spanikowanym głosem.
Alfa Varkon ani na chwilę nie odwrócił od niej wzroku. Chciał cieszyć się każdą sekundą jej udręki.
To był dopiero początek. Chciał, żeby nie była niczym więcej niż kłębkiem nieszczęścia, gdy z nią skończy.
— Dlaczego miałbym cię okłamywać? — Wzruszył ramio






