PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Zdjęłam welon z twarzy, wpatrując się w ciało ojca w jego grobie.
Zamykając oczy, odmawiałam modlitwy, ale mój umysł nie przestawał odtwarzać sceny jego śmierci.
— Poddaj się! — warknął Varkon.
On był zbyt uparty. Nie chciał się poddać. Zamiast tego, na naszych oczach, pchnął ciało do przodu, by pazury Varkona mogły wbić się głębiej.
Niedługo potem życie całkowicie z niego uc






