PUNKT WIDZENIA LYRAEI
W momencie, gdy usta Kaelena się poruszyły, moje serce się zacisnęło. Nachyliłam się bliżej, ledwie odważąc się oddychać, gdy jego głos wychrypiał jedno imię, od którego dreszcz przeszedł mi po plecach.
– Kaelum…
I wtedy odpłynął, tracąc przytomność, a jego ciało stało się bezwładne i blade na zakrwawionej pościeli.
– Nie – szepnęłam, a mój głos drżał, gdy ściskałam jego dłoń






