PUNKT WIDZENIA LYRAEI
Sala obrad była cicha, ale czułam napięcie trzaskające niczym ogień bliski wybuchu. Siedziałam u szczytu stołu obok Varkona, zaciskając palce na rzeźbionej drewnianej krawędzi. Mój umysł pracował na pełnych obrotach, próbując poskładać w całość fragmenty informacji przekazanych przez Isylrę i Kaelena.
Morwenna. Armia odszczepieńców. Wojna, w której nie chodziło tylko o zemstę






