Punkt widzenia Elory
Poczułam palce pod moim podbródkiem, unoszące moją twarz, bym spojrzała w jego oczy. – Przepraszam – powiedział Kaelen, wpatrując się we mnie z mieszanką emocji, których nie potrafiłam nazwać. – Nie chciałem cię zmartwić.
– Wiem – odparłam, zdobywając się na połowiczny uśmiech. – Ale to, co mi powiedziałeś, to prawda… i musiałam to usłyszeć.
Wzdychając, ujęłam jego dłonie w sw






