Perspektywa Kaelena
Zanim zdążyłem odpowiedzieć, drzwi otworzyły się z rozmachem i wszedł Zane, trzymając w jednej ręce teczkę i wyglądając na zbyt zadowolonego z siebie.
– Są wyniki – ogłosił, spoglądając na naszą trójkę.
Skompnąłem brwi, a w żołądku poczułem ucisk. – Jakie wyniki? – zapytałem głosem ostrzejszym, niż zamierzałem. – O czym ty do diabła mówisz, Zane?
Zanim jednak zdążyłem po nie si






