Perspektywa Elory
Znów znalazłam się w tym ciemnym pokoju, leżąc na tym samym łóżku co poprzednio. Moja klatka piersiowa zacisnęła się, gdy znajome, duszne powietrze zaczęło mnie przytłaczać, i natychmiast wiedziałam – śnię. A raczej zostałam uwięziona w tym samym koszmarze, który nękał mnie od kilku dni.
Moje palce zacisnęły się na krawędzi łóżka, stara, szorstka pościel parzyła dłonie. To zawsze






