Perspektywa Elory
Budzę się z gwałtownym haustem powietrza, moje ciało prostuje się gwałtownie, gdy ból w ramieniu uderza we mnie niczym pociąg towarowy. Moje oczy otwierają się szeroko, ale świat wokół mnie wiruje i ledwo potrafię go ogarnąć wzrokiem. Serce wali mi w piersi, a pierwszą rzeczą, którą zauważam, są więzy na moim ramieniu – moja własna robota. Sznury są ciasno owinięte wokół nadgarst






