Perspektywa Kaelena
Sprostowałem się, mrużąc oczy. – Jak to ukryta? – zapytałem ostrzej, niż zamierzałem. – Sugerujesz, że ktoś rzucił na nią urok maskujący czy...?
Hestia uniosła rękę, by mi przerwać. – Nie wiem – przyznała, marszcząc brwi. – To nikłe odczucie, jakby było pogrzebane pod warstwami czegoś innego. Może to zaklęcie, a może sama ją tłumi, nie zdając sobie z tego sprawy. Ale nie możemy






