Perspektywa Elory
Budzę się z pulsującym bólem głowy, takim, który sprawia wrażenie, jakby czaszka miała mi pęknąć od środka. Moje ciało jest ciężkie, bezwładne, jakbym została odurzona narkotykami lub pozbawiona każdej uncji siły. Tępy, odległy dźwięk wypełnia moje uszy – początkowo stłumiony, potem wyostrzający się w coś nie do pomylenia.
Płacz.
Jest wszędzie wokół mnie, otacza mnie niczym gęsta






