Perspektywa Elory
Kiedy się obudziłam, pierwszą rzeczą, jaką poczułam, było ciepło — ramiona Leo owinięte wokół mnie, jego ciało wtulone blisko. Obserwował mnie, a jego niebieskie oczy były łagodne i pełne czegoś, czego nie potrafiłam do końca nazwać.
— Dzień dobry — wymruczałam zachrypniętym od snu głosem. Zamrugałam, patrząc na niego, a potem zmarszczyłam brwi. — Jak długo już nie śpisz? I dlacz






