Perspektywa Elory
Dwie męczące godziny siedzenia bez ruchu przed lustrem później, jestem wreszcie gotowa. Połyskująca biała suknia, którą wybrałam, sięga mi do kolan; jej dekolt w łódkę jest prosty, a zarazem elegancki — to cicha odpowiedź na przepych, który Miriam próbowała mi narzucić swoją sukienką.
Uśmiecham się blado do swojego odbicia, przesuwając palcami po wisiorze mojej matki, który spocz






