Punkt widzenia Vivienne
Łzy zapiekły mnie w oczach, zawstydzona odwróciłam wzrok. „Nie wiedziałam, jak inaczej do tego podejść, mamo” – przyznałam. „Zawsze chciałaś dla mnie jak najlepiej, ale czasem czuję, że to, czego ty chcesz, a to, czego ja pragnę, to dwie zupełnie inne rzeczy. Nie mogłam znieść myśli o utracie niezależności, o utracie… siebie”.
Przez chwilę nic nie mówiła, ale potem poczułam






