Punkt widzenia Elory
Obudził mnie dźwięk mojego imienia, cichy i natarczywy. „Elora. Hej, obudź się” – powiedział głos, niski, lecz znajomy. Moje oczy powoli się otworzyły i zobaczyłam Kaelena siedzącego przy moim łóżku z lekkim uśmiechem na ustach.
„Kaelen?” – wychrypiałam, a mój głos był szorstki od snu. Podparłam się na łokciu, próbując rozproszyć mrok w głowie. Mój wzrok padł na zegar na ścian






