Perspektywa Elory
Nigdy w całym moim życiu nie bawiłam się tak dobrze. Muzyka pulsowała, pokój wypełniał śmiech, a ja byłam otoczona najlepszym towarzystwem. Kaelen i ja tańczyliśmy, jakby nikt nie patrzył, zatraceni w rytmie, a uśmiech nie schodził mu z twarzy. Każdy ruch wydawał się naturalny, niewymuszony.
Zauważyłam, jak Vivienne wciąga Killiana na parkiet, i nie mogłam powstrzymać śmiechu, wi






