Perspektywa Elory
Mój wzrok omiatał słabo oświetlone pomieszczenie, a serce waliło mi w piersi, gdy dostrzegłam Morgan, leżącą nieruchomo obok mnie. Przeszyła mnie fala paniki. Ruszyłam w jej stronę, chwiejąc się; każdy krok przypominał brnięcie przez gęstą, niewidzialną mgłę. Mój oddech był urywany i nierówny, gdy dopadłam do niej i zaczęłam nią delikatnie potrząsać.
— Morgan — szepnęłam, a mój g






