Perspektywa Elory
Patrzę, jak światło wisiora przykuwa mój wzrok, a blask załamuje się na jego powierzchni, wypełniając mroczną przestrzeń dziwnym, niemal nieziemskim lśnieniem. Po raz pierwszy od czasu, który wydaje mi się wiecznością, ból, który drapał moje wnętrze niczym nieustępliwa bestia, zaczyna odpływać.
Ostry, pulsujący ból tępieje, duszna mgła w moim umyśle rzednie i nagle — czuję ich. K






