Sienna — perspektywa pierwszoosobowa
\---
Wciąż czułam na skórze ciepło z jacuzzi, idąc za nimi do pokoju. To nie był główny gabinet. To był boczny pokój z dużym okrągłym stołem, miękkimi krzesłami i mapami przypiętymi do ścian. Trojaczki już tam były, siedzieli, jakby urodzili się w tych fotelach. Każdy z nich wyglądał ostro i niebezpiecznie w czarnych koszulach i nienagannie skrojonych spodniach






