Perspektywa Sienny
Ledwie mogłam się ruszyć.
Leżałam płasko na macie treningowej, wpatrując się w sufit, jakby zrobił mi coś osobistego. Każda jedna część mojego ciała bolała. Nogi mi drżały, ramiona czułam, jakby były zrobione z klusek, a plecy wyły z bólu. Koszulka lepiła mi się do skóry od potu, a legginsy opinały mnie tak, jakbym wskoczyła do basenu. Stanik sportowy wpijał mi się w żebra, a ko






