Perspektywa Sienny
---
Chwila stała się ciężka, gdy Donato zszedł po schodach. Wyglądał na zmęczonego, jakby zbyt długo dźwigał zbyt wiele na swoich barkach. Podwijał rękawy, podchodząc do nas, a jego oczy były bystre i czujne, mimo że ciało zdawało się wyczerpane. Emilio i Lorenzo już przy mnie byli; czułam gęstniejące w pokoju napięcie. Donato zatrzymał się blisko nas, a Emilio odezwał się pierw






