Perspektywa Sienny
---
Kiedy się obudziłam, świat wydawał się łagodniejszy niż przez ostatnie tygodnie.
Światło wpadające przez zasłony było blade i ciepłe, z tego rodzaju blasku, który sprawia, że powietrze wydaje się złociste. Słyszałam ciche głosy za drzwiami, na tyle stłumione, że nie rozróżniałam słów, ale na tyle znajome, że wiedziałam, iż to oni. Trojaczki.
Rozległo się pukanie. Lekkie. Pot






