Perspektywa Sienny
Gdy wychodziłam z pokoju, moje ciało wciąż drżało. Pocałunek Lorenza utrzymywał się na moich ustach niczym znany tylko mnie sekret, miękki i niezachwiany, ogrzewający mnie od środka. Każdy krok, który stawiałam na schodach, wydawał się lekki i niepewny, jakby moje serce zapomniało, jak powinno bić w swoim zwykłym rytmie. Próbowałam się uspokoić, próbowałam powoli oddychać, ale k






