Sienna – Pierwszoosobowa Perspektywa
---
Unikałam ich.
Wszystkich trzech.
I nie dlatego, że chciałam ich zranić. Nie dlatego, że mi nie zależało. Ale dlatego, że nie wiedziałam, jak spojrzeć im w oczy i się nie rozsypać.
Wszystko działo się tak szybko. Atak. Przesłuchanie. Organizacja Wołkow. Tajemnice mojego ojca. A teraz… rozmowy o kolejnej przeprowadzce. O wywiezieniu mnie z Włoch. Od nich. Od






