Sienna – Pierwszoosobowa Perspektywa
---
Nie wiedziałam, jak długo tam siedziałam.
Słońce było już nisko, rzucając przez okna miękkie, złote światło. Skuliłam się w cichej wnęce niedaleko korytarza, z kolanami podciągniętymi do piersi, po prostu… myśląc. A może nawet nie myśląc. Po prostu tam byłam. Czułam ciężar w piersi, jakbym wstrzymywała oddech i nie mogła go wypuścić.
Nie byłam pewna, czy je






