Perspektywa Emilia
Nachyliła się i pocałowała mnie, początkowo miękko, jakby nie była pewna, czy powinna, ale przyciągnąłem ją bliżej i pogłębiłem pocałunek, aż jej pierś przywarła do mojej. Jej serce biło szybko, gwałtownie i nierówno, a w sposobie, w jaki jej usta rozchylały się przede mną, czułem wahanie zmieszane z pragnieniem. Kiedy się odsunąłem, nie pozwoliłem jej się poruszyć. Patrzyłem w






