Perspektywa Emilia
Drzwi do łazienki otworzyły się cicho, a ja nadal trzymałem telefon przy uchu, odpowiadając mężczyźnie po drugiej stronie spokojnym głosem. Powinienem być w pełni skupiony na jego słowach, ale w chwili, gdy podniosłem wzrok, moja uwaga prysnęła. Wyszła z wilgotnymi włosami przylegającymi do ramion; małe krople wody spływały po krzywiźnie jej szyi, by w końcu zniknąć pod ręczniki






