Z perspektywy Sienny
Obudziło mnie ciepło. Mnóstwo ciepła. Jedno ramię oplatało mnie w talii, drugie spoczywało na moim ramieniu, a czyjaś ciężka noga leżała na moich. Zamrugałam powoli, moje ciało wciąż było obolałe w ten najprzyjemniejszy z możliwych sposobów, i uśmiechnęłam się sennie. Wszystko pachniało gorącem, skórą i nimi. Zdałam sobie sprawę, że Donato i Emilio musieli dołączyć do nas w no






